W jakim wieku kota wybrać?

Wiesz już, że kot to jest stworzenie, które jest Ci potrzebne do szczęścia. Pojawia się pytanie w jakim wieku kota wybrać. Jeżeli decydujesz się na kota rasowego z hodowli, to będzie on mały, ale nie powinien mieć mniej niż 12 tygodni – mały kotek pod opieką swojej mamy uczy się wielu rzeczy i zdobywa pewność siebie – zbyt wcześnie odebrany od matki, może przez całe życie mieć mniejszą odporność (nie karmiony dostatecznie długo mlekiem) oraz być bardzo strachliwy i zestresowany (to kocia mama pokazuje, że nie wszystkiego trzeba się bać, że pewne rzeczy trzeba robić w kuwecie itd.).

 

Jeżeli przygarniasz kota znalezionego na ulicy (szczególnie trudne jest odchowywanie maluchów, które straciły matkę), to już też co do wieku nie masz wyboru. W przypadku adoptowania kota z jakiejś organizacji czy od osoby prywatnej (unikamy pseudohodowców!), masz dość dużą możliwość wyboru (kotów bezdomnych jest niestety mnóstwo – wiele z nich miało kiedyś dom i go straciło, bo… człowiek zawiódł w taki czy inny sposób).

 

Kot malutki to wielka radość – zabawny, kipi energią i wszędzie go pełno… niestety przy okazji ten wulkan energii może siać większe zniszczenia niż starszy kot, a pozostawiony sam sobie staje się mocno nieszczęśliwy (chyba, że ma towarzysza zabaw w postaci swojego rówieśnika – wtedy kotek jest bardzo zadowolony, ale demolka w domu może być jeszcze większa); zdarzają się jednak maluchy bardzo ułożone (jak na kocięta  😉 ). Jednak jest pewien plus: łatwiej przyzwyczaja się do nowych warunków (w tym do jedzenia) oraz ma mniejszą dawkę alergenu. Największy minus – oprócz wymienionego podwyższonego ryzyka zniszczeń, to nieokreślony charakter – nie wiadomo jaki będzie kotek, gdy urośnie, a dodatkowo mały kot jest bardziej podatny na choroby niż starszy; z drugiej jednak strony zwykle ma zdrowe narządy i nie jest obciążony błędami wychowawczymi czy żywieniowymi poprzednich opiekunów. Kocięta znajdujące się na ulicy czy w schroniskach potrzebują bardzo pilnie domów, gdyż w tych miejscach mają spory kontakt z wieloma zarazkami – ich słaby jeszcze układ odpornościowy często bez pomocy człowieka nie umie sobie z nimi poradzić.

 

Kot starszy ma określony charakter – już wiadomo, czy lubi towarzystwo innych stworzeń (ludzi – szczególnie dzieci, innych kotów, psów), a przy okazji jest zwykle bardziej stateczny – nie interesuje się już zjeżdżaniem po firankach, nie bryka całą noc i dzień z wyjątkiem przerw na sen – lubi się bawić, ale w umiarkowanym zakresie. Czasami ma jakieś niedomogi (zwykle na skutek błędów żywieniowych opiekunów lub obciążeń genetycznych albo ciężkich doświadczeń, jakie go spotkały podczas tułaczki), ale z drugiej strony ma większą odporność (o ile nie jest nosicielem FeLV lub FIV), bo z niejednej choroby już wyszedł.

 

Koci seniorzy – to szczególna grupa: niewiele im zostało, niejednokrotnie lądują na ulicy po latach bycia maszynką do produkcji kociąt (teraz już zużytą) lub wyrzucane, bo opieka nad nimi wymaga jednak nieco więcej zachodu niż przy kocie młodszym (o kociej starości warto poczytać w tym artykule). Dając dom takiemu kotu na ostatnie lata (czasami miesiące) życia robimy wspaniałą rzecz, a przy okazji pokazujemy młodszemu pokoleniu, że starszy nie  znaczy gorszy, niepotrzebny i „do wyrzucenia” – taki kot tak samo jak my zasługuje na spokojną godziwą starość. I tak samo jak w przypadku ludzi, czasami jest uznawany za niepotrzebnego i przeszkadzającego.

 

Którą opcję wybrać? Musimy rozważyć wszystkie „za” i „przeciw” – łącznie z tym, że kotek żyje nawet 20 lat (jeśli mamy szczęście) i niedobrze by było mając 80 lat brać kociątko – raz, że nie będziemy dla niego wystarczającym towarzyszem zabaw, a dwa – co, gdy nas zabraknie? Tak samo w przypadku osób, które spędzają cały dzień poza domem – starszy kot więcej śpi i odpoczywa – nie będzie się tak nudził; choć na kocią nudę i brak towarzystwa jest bardzo proste lekarstwo – drugi kot 🙂

/GP