Jak zdobyć kota i co wybrać: zakup czy adopcję?

Kot czarny i kot biały; foto: Pusleogpixi - WIkimedia Commons Decyzja o tym, że kot z Tobą zamieszka – zapadła. Mam nadzieję, że wiesz już jakie są plusy dodatnie i plusy ujemne 😉 mieszkania z kotem po lekturze tego tekstu (wraz z materiałem, do którego odnośnik w nim podano). Z grubsza o opcjach zdobycia kota możesz przeczytać w tekście Zanim zaprosisz kotka… – przyszedł czas na kilka praktycznych wskazówek, co wybrać: zakup z dobrej hodowli czy przygarnięcie kota bezdomnego. Zakup od rozmnażacza (z pseudohodowli) oraz z kiepskich hodowli zdecydowanie odradzam – dlaczego? O tym w dalszej części tekstu. Jaka hodowla to dobra hodowla? O tym też kilka słów się tu znajdzie.

 

Na początek zastanów się jakiego kota szukasz i dlaczego chcesz dać kotu dom. Jeśli jesteś fanem jakiejś konkretnej rasy kotów lub chcesz po prostu mieć kota, którym od urodzenia dobrze się opiekowano i ma geny zdrowych silnych rodziców, to wybierz kota z hodowli (dobrej), gdzie kotek ma dobre geny po rodzicach, a do tego od urodzenia je dobrej jakości jedzenie i fachową opiekę – także weterynaryjną. Nie tylko w przypadku ludzkich, ale też kocich dzieci zarówno geny, jak i pierwsze chwile na świecie mają ogromny wpływ na późniejszy rozwój i zdrowie. Jeżeli jednak chcesz przygarnąć kota dlatego, że żal Ci kotów głodujących i zamarzających na  ulicach, a jesteś w stanie poświęcić trochę czasu i pieniędzy na przywrócenie takiego kota do pełnego zdrowia (bo to kotek-zagadka o nieznanej przeszłości, co rzutuje na jego zdrowie i psychikę) – tych, które ktoś z jakiegoś powodu wyrzucił jak zużyty przedmiot lub maluchów, które straciły matkę – często przez człowieka, przygarnij kota z ulicy, ze schroniska lub fundacji albo od osoby prywatnej ratującej takie koty – o tym, na jakie niespodzianki możesz natrafić poczytaj w materiale Zanim zaprosisz kotka… – szczególnie fragment umieszczony w ramce. Sama mam tylko takie koty – potrafią być niesamowicie wdzięczne za to, co się dla nich zrobiło; ale nie ukrywam – zwykle kosztuje to sporo czasu, nerwów i pieniędzy o ile nie dopisze nam szczęście i nie trafimy na kota zdrowego (bo nie każdy kot w schronisku jest chory i po przejściach – niemniej jednak to jest loteria). Skąd kota zdecydowanie nie brać? Od rozmnażaczy, z pesudohodowli lub złych hodowli.

PAMIĘTAJ! Koty na sprzedaż są efektem zapotrzebowania na nie – gdy nie ma kupujących, to nikt ich nie rozmnaża; koty w schroniskach, fundacjach itp. to efekt braku odpowiedzialności ludzi, którzy albo kota wyrzucili, albo nie wysterylizowali kotki lub nie wykastrowali kocura, albo też zabili (celowo lub nie) matkę kociąt wolno żyjących (dzikich).

NIGDY nie kupuj kota od rozmnażacza lub z pseudohodowli z litości, bo ma złe warunki (jeśli chcesz ratować życie jakiegoś biedaka od życia w kiepskich warunkach, przygarnij go ze schroniska, gdzie zwykle z racji deficytu finansowego koty dostają kiepską karmę, minimalną pomoc medyczną i żyją stłoczone w klatkach) – kupienie takiego kota tylko utwierdza „rozmnażacza”, że dobrze robi i zachęca do dalszego postępowania takiego jak dotychczas, gdzie źle traktuje zwierzęta i nie zapewnia im podstawowych rzeczy takich jak dobrej jakości jedzenie, odpowiednie warunki mieszkalne oraz opieka weterynaryjna traktując je jak maszynki do generowania zysków, które ostatecznie zwykle kończą stare i chore na ulicy. Jeżeli naprawdę chcesz pomóc kotom z pseudohodowli lub hodowli nawet zrzeszonych i wydających rodowody, ale nie zapewniających zwierzętom odpowiednich warunków, powiadom o sytuacji Policję oraz organizacje prozwierzęce (np. TOZ) – dzięki ich działaniom uratowano już tysiące kotów z takich miejsc (temu też zostanie poświęcony odrębny artykuł).

Czy kot z dobrej hodowli jest droższy niż kupiony okazyjnie ze złej hodowli lub pseudohodowli albo przygarnięty ze schroniska itp.? Niezupełnie. Dziwne? Otóż nie.

Kot z dobrej hodowli jest kotem zdrowym, zadbanym i o dobrym materiale genetycznym, a do tego nauczonym korzystania z kuwety, spożywania różnych rodzajów jedzenia oraz przyzwyczajonym do kontaktów z ludźmi. Taki kot wymaga najmniej pracy z naszej strony w drodze do mieszkania z miłym i zdrowym kotem. Doświadczony hodowca doradzi nam, którego kota z miotu kupić (koty jak ludzie – miewają różne charaktery) oraz jak o niego zadbać w najbliższym czasie (jak karmić, kiedy i w jakim celu udać się do weterynarza itd.).

Po czym poznać dobrą hodowlę? Hodowca jest zrzeszony w stowarzyszeniu lub klubie, który należy do międzynarodowych organizacji takich jak np. WCC czy FIF albo FFE lub WCF (tutaj musimy trochę zabawić się w podróż po nitce do kłębka idąc od hodowli poprzez kluby i stowarzyszenia sprawdzając po kolei w sieci, kto gdzie należy). Hodowca posiada wiedzę o hodowanej rasie (lub rasach) i każdy kot otrzymuje rodowód (o tym jak rozpoznać czy rodowód nie jest sfałszowany będzie osobny materiał). Tutaj taka uwaga: obecnie prawo w Polsce pozwala dowolnym osobom zawiązywać stowarzyszenia i wydawać rodowody – są one warte tyle, co papier, na którym je wydrukowano i nie dają nam żadnej gwarancji „jakości kota”. Niezależnie od zrzeszenia w odpowiednich organizacjach oraz świetnego rodowodu, i tak możesz trafić na złą hodowlę, gdzie koty nie mają właściwych warunków lub są sprzedawane koty chore. Oto kilka rad dla potencjalnych nabywców szukających dobrej hodowli ze strony pana Witolda Nowaka prowadzącego Hodowlę Kotów Rasy Maine Coon MOCIO * PL:
– jeżeli w hodowli jest brudno – nie kupuj;
– jeżeli hodowca ma kilka ras kotów i to z różnych grup (lub koty i psy) upewnij się, że ma odpowiednio dużo czasu, aby o koty nie tylko właściwie zadbać, ale i mieć o nich odpowiednio dużą wiedzę;
– jeżeli hodowca wynosi ci kociaka z innego pomieszczenia jednocześnie odmawiając ci możliwości obejrzenia tego pomieszczenia – nie kupuj;
– jeżeli hodowca lekceważąco mówi o badaniach genetycznych, badaniach podstawowych (morfologia, biochemia) oraz testach chorób wirusowych (FIV/FeLV) lub w ogóle unika tego tematu – nie kupuj;
– jeżeli brak rodowodu „bo klub się nie wyrobił” – potwierdź informację o opóźnieniach z winy wystawiającego w klubie i wtedy ewentualnie podejmij decyzję o zakupie;
– jeżeli kociak jest chudy, brudny i sprawia wrażenie chorego albo widzisz, że koty boją się hodowcy – nie kupuj;
– jeżeli nie możesz zobaczyć rodzeństwa ani rodziców – nie kupuj; może się zdarzyć tak, że jeden z rodziców jest bardzo nieufny wobec obcych, ale jeżeli hodowca twierdzi, że wszystkie koty w jego hodowli są nieufne (w tym oboje rodzice), to jest to mocno podejrzane.

Ucz się na błędach innych – strony w sieci, a w szczególności fora są pełne przypadków, gdy ktoś kupił „okazyjnie” kota nie wnikając zbytnio w kwestie wymienione powyżej, co okupił mnóstwem stresów i wydatków wielokrotnie przewyższających cenę kota kupowanego w normalnej cenie.

I na koniec – porozmawiaj z hodowcą o tym, jak musisz się przygotować na przybycie kota – co kupić (w szczególności czym kotek był karmiony w hodowli i jakiego żwirku używał), kiedy i w jakim celu udać się do lekarza weterynarii na konieczne badania, szczepienia czy odrobaczanie. Zapytaj też, jak wygląda sprawa ewentualnego wsparcia merytorycznego w zakresie opieki nad kotem w pierwszych tygodniach po zakupie oraz poproś o pokazanie wzoru umowy kupna-sprzedaży, bo w razie sporu to ona jest obowiązująca, a nie to, co ustalicie na słowo. Przed ostateczną decyzją o zakupie postaraj się też poszukać w Internecie opinii o wybranej hodowli (szukając zarówno po nazwie hodowli, jak i imieniu i nazwisku hodowcy), a także o predyspozycjach genetycznych danej rasy do chorób (dobrym początkiem jest zerknięcie tutaj).

/GP

Serdeczne podziękowania za pomoc w przygotowaniu materiału od strony merytorycznej, której udzielili mi właściciele hodowli: