Jak przeżyć upały?

kot wygrzewający się na słońcuUpały w ostatnich dniach dają się wszystkim we znaki – naszym zwierzakom również. Choć koci przodkowie żyli na pustyni, to jak wiele innych zwierząt, korzystały z naturalnych sposobów ochrony przed szkodliwym działaniem wysokich temperatur.

Koty nie chłodzą organizmu przez pocenie tak jak ludzie – ich utrata ciepła tą drogą jest niewielka z racji tego, że pocą im się tylko uszy, nos i poduszki łap – cała reszta pokrytego futrem ciała może tracić nadmiar ciepła tylko i wyłącznie poprzez bezpośrednie stykanie się z zimnymi powierzchniami, np. kafelki w łazience czy zmoczony wodą chłodny ręcznik.

Koty z natury mało piją (więcej o tym problemie można przeczytać w tym wpisie), jednakże zawsze należy zapewnić im dostęp do świeżej wody – podczas upałów można im wrzucić do niej nawet kostki lodu. Jeśli możemy, zadbajmy także o zwierzaki bezdomne – wystawmy choćby kubeczek po serku czy lodach z wodą: niejednemu zwierzakowi może to wręcz uratować życie. Ponadto nasz pupil zawsze musi mieć zapewnione zacienione schronienie z dobrą wentylacją (koty nie lubią przeciągu, ale lubią świeże powietrze i dużo tlenu). Koty lubią wygrzewać się na słońcu, ale do czasu, gdy ich temperatura wzrośnie – wtedy potrzebują się schłodzić.

Kolejna ważna rzecz: transport. To, że nie wolno zostawiać kota zamkniętego w samochodzie, bo po prostu żywcem się ugotuje, jest chyba sprawą oczywistą (choć sądząc po tym, że ludzie potrafią tak nawet dziecko zostawić…). Jednakże nawet transport przy braku klimatyzacji może być przy takich temperaturach dla kota wręcz niebezpieczny jeśli nie zapewnimy jakiegoś chłodzenia – pomocny może tu być znów mokry ręcznik w transporterze (kot szczęśliwy raczej nie będzie, ale przynajmniej ma szansę na uniknięcie udaru) czy włożenie zmrożonych wkładów do lodówek turystycznych pod ręcznik wyściełający transporter.

PAMIĘTAJMY! Udar cieplny to stan bezpośredniego zagrożenia życia kota. Wśród objawów świadczących o przegrzaniu kota znajdziemy między innymi zianie (o ile dla psa to sposób chłodzenia, o tyle kot ziejący z wywalonym językiem to stan alarmowy na krótko przed tragedią), wymioty, drgawki, gorączka. Pierwsza pomoc polega na jak najszybszym schłodzeniu zwierzęcia – poprzez ułożenie go na zimnym podłożu czy choćby przetarciu futerka ręcznikiem zwilżonym w zimnej wodzie (gwałtowne polewanie kota lodowatą odradzam – szok termiczny to również groźna sprawa).

/GP