Ile powinien jeść kot?

Kot jedzący ptakaIle jedzenia potrzebuje kot? Przyjmuje się, że dorosły kot potrzebuje ok. 5g białka na 1 kg należnej masy ciała, czyli dla kota wychudzonego dajemy więcej, a dla otyłego – mniej. O zapotrzebowaniu maluchów przeczytasz w tej dyskusji. Skąd się wzięła taka właśnie ilość? W tym artykule (jęz. ang.) dr Mark Peterson powołując się na źródła podane w bibliografii jego opracowania podaje, że koty domowe mało aktywne potrzebują około 40-45 kcal na dobę na 1 kg masy ciała (należnej), a udział procentowy składników w suchej masie powinien być taki, aby białko stanowiło 50-60%, tłuszcz 30-50% i węglowodany 5-10%; dodaje, ze optymalny stosunek energii pobieranej z białek powinien być równy ilości energii pobieranej z tłuszczu – po uwzględnieniu tych czynników wnioskuje, że dla większości kotów spożycie białek na poziomie 5.3g na kg masy ciała jest wystarczające w zupełności; w wielu miejscach przyjmuje się nawet tylko 5g.

 

Jak ocenić czy waga kota jest prawidłowa? Bardzo pomocna będzie tu opinia lekarza weterynarii; w uproszczeniu tę ocenę przedstawia poniższy rysunek (powiększa się po kliknięciu):

bsscc

punkt 5 to sylwetka prawidłowa, którą w skrócie można opisać jako Kot o idealnej wadze odznacza się dobrymi proporcjami ciała. Powinieneś być w stanie łatwo zauważyć talię. Żebra powinny być namacalne spod cienkiej tkanki tłuszczowej, tłuszczu na brzuchu powinno w zasadzie nie być. (za Purina/Nestle Polska).

 

Wiemy już, ile powinien ważyć nasz kot (albo co najmniej wiemy, że jest idealny / za gruby / za chudy). Lek. wet. Magnolii określiła, że 3.5kg to dla niej waga bardzo dobra i tego powinnam się trzymać. Jak teraz wyliczyć, ile powinien zjeść nasz kot np. mokrej karmy czy chrupek? Samą ilość białka wyliczymy dość łatwo – wystarczy wagę naszego kota (przyjmijmy 4kg, żeby łatwo się liczyło) przemnożyć razy 5g i otrzymujemy 20g białka; teraz musimy policzyć, ile karmy zawiera taką ilość białka i otrzymamy porcję dobową, którą dzielimy na odpowiednią liczbę posiłków. Dla jednego sposobu karmienia może jeszcze nie aż tak ciężko policzyć, ale dla mieszanego (np. mokra karma i chrupki) robi się trudniej.

Kot jedzący królika; fot. Jake Berzon/WikiBardzo pomocne będzie tu narzędzie o nazwie Liczydło dla kota – można je pobrać po zarejestrowaniu (bezpłatnie). Po ściągnięciu pliku rozpakowujemy go na dysku i uruchamiamy. W pierwszej zakładce wpisujemy wagę kota (należną) oraz parametry karm z opakowań podając ilość karmy jaką chcemy podać w gramach, procentową zawartość białka, procentową zawartość tłuszczu, procentową zawartość popiołu, procentową zawartość włókna (błonnik) oraz procentową zawartość wody – ilość węglowodanów arkusz wyliczy sam. Mamy tam też podpowiedzi odnośnie zapotrzebowania kalorycznego (podano 50-60 kcal, ale u bardzo mało aktywnych kotów może spaść nawet do 40-450kcal). Tak długo manipulujemy ilością karmy (lub karm, bo możemy wpisać np. suchą i mokrą oraz przekąski), aż wyjdzie nam w okienku z przeliczeniem 5g białka na 1kg kota.

Może się okazać, że ilości karmy wyjdą znacznie niższe niż podaje producent – weterynarz Magnolii uprzedzała, że tak często bywa, bo producenci po prostu chcą sprzedać jak najwięcej. Ciekawa jest też druga zakładka, gdzie w kilku słowach opisano jakie powinny być prawidłowe proporcje składników (białka, tłuszczu i węglowodanów), które wyliczane są w pierwszej zakładce – jeżeli wychodzi nam za mało tłuszczu, to w trosce o nerki kota powinniśmy go bezwzględnie uzupełnić np. masłem lub smalcem gęsim albo tłuszczem wołowym (przy szpondrze jest go sporo). W trzeciej zakładce jest miejsce na wpisanie parametrów mieszanki barfowej – wpisujemy tam dane z kalkulatora (o nim będzie w osobnym wpisie).

 

WAŻNE: karmy suche zawierające zboża mają zwykle zbyt mało białka, aby zapewnić kotu odpowiednią dostawę aminokwasów na potrzeby regeneracji mięśni, kości czy krwi (one się cały czas zużywają i naprawiają) nie powodując tycia – mamy więc wybór: albo powodujemy niedobór białek, żeby kot nie tył od ogromu węglowodanów (i mamy niedożywienie w zakresie białek), albo dajemy odpowiednią ilość białka tucząc jednocześnie kota, albo… zmieniamy karmę na bezzbożową  z białkiem (i to zwierzęcym) na poziomie minimum 42% i tłuszczem na poziomie minimum 18% (np. Orijen, WildCat czy ZiwiPeak). Karmy mokre też mogą mieć sporo węglowodanów, ale zwykle mniej niż karmy suche (częściowo wynika to też z technologii produkcji oraz… cięcia kosztów, żeby karma sucha mogła być tańsza od mokrej przy zachowaniu wysokiego zysku producenta). Jak wpływają węglowodany na koci organizm powodując otyłość oraz leptynooporność oraz jakie są daleko idące konsekwencje zdrowotne zaburzania metabolizmu, który dla kotów przewidziała natura, przeczytasz tutaj. Ponadto w tym artykule przeczytasz jak niebezpieczna dla kociej wątroby (a tym samym życia kota) może być otyłość.

 

Ile razy dziennie powinien jeść kot? Czasami spotyka się informację, że dorosłemu kotu wystarczy 1-2 razy dziennie. Kot jako zwierzę elastyczne i potrafiące znosić wiele to wytrzyma, ale raczej wynika to zalecenie z wygody i możliwości opiekuna niż z rzeczywistych potrzeb kota. W naturze koty jedzą kilka do kilkunastu posiłków na dobę, bo raz, że ofiary są dość małe, a dwa – kot ma żołądek wielkości orzecha włoskiego – jeśli zbyt mocno go wypełni (jak je mało razy, to musi zjeść sporo naraz), to trawienie jest nie do końca właściwie i wielu składników nie wykorzysta. A jeśli jeszcze nie jest karmiony mięsem (mało a treściwie), lecz karmami i to takimi ze sporą ilością wypełniacza… nietrudno sobie wyobrazić, że nie jest to dla kota dobre. Sporo informacji na ten temat można znaleźć w tej dyskusji.

Moja Magnolia dostaje jedzenie 6 razy na dobę (w ciągu dnia posiłek czasami podaje moja Mama – gdyby nie to, miałaby automat do karmy, który jest dobrym rozwiązaniem dla osób, które pracują, wyjeżdżają itd., a nie chcą kota skazywać na chrupki z powodu tylko nieobecności, lecz wolą karmić pomimo wszystko mieszankami BARFowymi lub mokrymi karmami; kilka modeli z systemem podtrzymywania świeżości przedstawiono w tym wpisie), ale 5 posiłków zawsze podaję sama (z czego większość wieczorem i rano, a jeden w nocy)  – bo kot jest najbardziej głodny wieczorem i rano – w ciągu dnia zwykle ma mniejszy apetyt; łącznie dostaje 5 posiłków; gdy miała silne podrażnienie żołądka, trzeba było ją karmić 8 razy (co 3 godziny) maleńkimi porcjami – niestety koty czasami są jak niemowlęta, a raczej nawet noworodki i powodują takie samo niewyspanie 😉

/GP

P.S. Podziękowania dla Sandry z BarfnegoŚwiata – ona wie, za co 🙂