Dlaczego kocie nerki chorują?

Przewlekła niewydolność nerek zdarza się dość często u kotów i jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci kotów domowych. Jest to stan, gdy nerki przed długi okres czasu ulegały stopniowemu uszkadzaniu i w pewnym momencie przestają spełniać prawidłowo swoją rolę, co zaczyna dawać objawy nie tylko w badaniach krwi czy moczu, ale też zauważalne dla opiekuna. Dzisiaj kilka informacji zebranych z anglojęzycznych artykułów pisanych przez lekarzy weterynarii (podane w bibliografii). Podwyższony poziom kreatyniny (kreatynina jest metabolitem przemian zachodzących w mięśniach i jest usuwana przez nerki) jest widoczny w badaniu biochemicznym krwi dopiero po przekroczeniu ogromnej rezerwy czynnościowej nerek, tzn. w momencie, gdy zostało uszkodzone 50-70% miąższu. Sam podwyższony poziom mocznika nie jest wystarczający do stwierdzenia złej pracy nerek dlatego, że po pierwsze może być niski pomimo uszkodzenia nerek (produkuje się w wątrobie i niesprawna wątroba może go produkować mało), a po drugie przy diecie bardzo wysokobiałkowej może być podwyższony pomimo zdrowych nerek. Anatomia kota   Kocie nerki to jeden z elementów układu moczowego, którego zadaniem jest oczyszczanie krwi i usuwanie metabolitów z moczem. Mocz przedostaje się drogami moczowymi do pęcherza, skąd jest wydalany poza organizm cewką moczową.   Jakie mogą być przyczyny tego, że nerki zaczynają chorować? Normalnym jest, że z wiekiem kocie nerki się zużywają i zmniejsza się ilość nefronów (komórki nerek) „na zapasie” – niemniej jednak kot to zwierzę, które może spokojnie żyć 15-20 lat, a zdarzają się przypadki kotów ponad 30-letnich; dlatego trudno mówić, że kot w wieku 6-7 lat to koci senior i zwalać wszystko na wiek (to jakby mówić, że ludzie  w wieku 40-50 lat są skazani na niewydolność nerek „ze starości”). Istnieje wiele czynników, które to zużycie nerek bardzo przyspieszają i doprowadzają do tego, że nerki przedwcześnie tracą swoją prawidłową funkcjonalność. Oto kilka z nich:

  • zbyt mała podaż wody w diecie – dochodzi wtedy do silnego zagęszczenia moczu i powstawania kamieni, a dodatkowo przy słabym płukaniu pęcherza zwiększa się ryzyko infekcji pęcherza moczowego, co z kolei podnosi ryzyko infekcji nerek; więcej informacji o wodzie w kociej diecie można znaleźć w tym wpisie;
  • białko niskiej jakości – mocno przetworzone (z piór, rogów, kopyt i innych, które bez przetworzenia są dla kota niestrawne) oraz roślinne (jest znacznie trudniej dostępne dla mięsożercy jakim jest kot – w efekcie musi go zjeść dużo więcej niż zwierzęcego, a tym samym nerki muszą usunąć więcej metabolitów), które zwiększają obciążenie nerek podczas filtrowania metabolitów;
  • wady genetyczne – niektóre rasy kotów są bardziej predysponowane do chorób nerek – w tym do występowania np. torbieli;
  • przewlekłe infekcje bakteryjne nerek – mogą wywoływać ostrą niewydolność nerek, jednakże nie zawsze dają mocno widoczne objawy (koty dobrze ukrywają wszelkie oznaki choroby); badaniem, które pozwala określić, czy mamy do czynienia z infekcją bakteryjną i ewentualnie jakiego rodzaju, to posiew moczu (powinien być wykonany zawsze przy podejrzeniu infekcji bakteryjnej – w przeciwnym razie podawanie antybiotyków może być nieskuteczne albo z powodu, że nie jest to infekcja bakteryjna, albo też że dane bakterie są akurat lekooporne – w ogóle lub na dany antybiotyk);
  • podwyższone ciśnienie krwi (efekt towarzyszący często otyłości, niskiej aktywności fizycznej oraz niskiemu spożyciu potasu, a także długotrwałemu sporemu nadmiarowi sodu w diecie) lub też bardzo niskie ciśnienie krwi, które zdarza się przy źle dobranej narkozie;
  • zaburzenia immunologiczne – w tym toczeń układowy, który powoduje stan zapalny tkanek – w tym nerek;
  • stan zapalny trzustki – więcej o tym problemie znajduje się w tym wpisie;
  • zatrucia różnymi substancjami – w tym lekami, roślinami toksycznymi czy detergentami (przykłady kilku z nich są w tym wpisie); także spożywanie metali ciężkich w jedzeniu lub wodzie;
  • chroniczna niedrożność dróg moczowych (struwity w małych ilościach są normalne dla kota – problem zaczyna się, gdy ilość kamieni jest duża; najważniejsze w walce z nimi jest zwalczanie przyczyny w postaci nadmiernego zagęszczania moczu, czyli odpowiednie nawadnianie kota; w tym celu w karmach typu urinary zwiększa się zawartość sodu do poziomu nawet 1.3% w RC urinary high dilution zamiast niezbędnego kotu poziomu 0.2% w suchej masie – zadaniem sodu /dostarczany gł. w postaci soli kuchennej/ jest pobudzenie pragnienia kota, a tym samym zwiększenie ilości wypijanej wody przy jednoczesnym spożywaniu prawie pozbawionej wody karmy suchej; problem taki nie występuje, gdy kot jest karmiony karmą mokrą lub BARFem; ponadto wysoki poziom sodu we krwi wynikający z długotrwałego podawania kotu dużych dawek soli nie jest dla niego obojętny, gdyż sód podnosi ciśnienie krwi, co z kolei jest też niedobre i to nie tylko dla nerek) oraz SUK/FIC, które niejednokrotnie bywają źle zdiagnozowane i „leczone” jak infekcje bakteryjne (oczywiście wtedy leczenie nie przynosi żadnego skutku poza skutkami ubocznymi stosowanych leków); przydatne informacje o objawach, diagnostyce i leczeniu można znaleźć w tym opracowaniu;
  • stosowanie niektórych leków – w szczególności NLPZ (niesterydowe leki przeciwzapalne), antybiotyków (szczególnie mocno nefrotoksycznych), sterydów (zwykle informacje o toksyczności względem nerek znajdują się w ulotkach wraz z ostrzeżeniem o niestosowaniu lub bardzo ostrożnym stosowaniu u pacjentów z niewydolnością nerek);
  • niektóre choroby wirusowe – w szczególności FIV (koci HIV) oraz FeLV (kocia białaczka);
  • urazy brzucha i silne wyziębienie (np. zimą przy niskiej temperaturze u kota wychodzącego, który przebywał dłuższy czas na zewnątrz);
  • cukrzyca – tu polecam forum poświęcone kotom z cukrzycą, gdzie można znaleźć m.in. bardzo przydatny poradnik;
  • zbyt częste szczepienia;
  • przewlekły stres, którego efektem niejednokrotnie jest SUK/FIC, a to z kolei – jeśli nie jest właściwie leczone – prowadzi do uszkodzeń nerek (więcej informacji o kocim stresie, jego zdrowotnych konsekwencjach i sposobach walki z nim zostało przedstawione tutaj);

Czasami zdarza się tak, że ustalenie dokładnej i bezpośredniej przyczyny nie jest możliwe. Dlatego ważne jest, aby starać się unikać – na ile to możliwe – narażania kota na w/w czynniki. Ponadto bardzo ważne jest monitorowanie stanu zdrowia kota – badanie (nawet u teoretycznie zdrowego kota) co najmniej raz w roku krwi (minimum morfologia i biochemia, ale dobrze też zrobić jonogram i rozmaz) oraz moczu to coś, co jesteśmy winni naszemu mruczkowi – dzięki temu możemy wychwycić problem znacznie wcześniej niż zauważymy objawy stanu ciężkiego takie jak wymioty, brak apetytu, nadmierne pragnienie (bo kot z natury zwykle mało pije) i inne, dzięki czemu lekarz weterynarii będzie w stanie szybciej rozpocząć leczenie, a tym samym zwiększą się szanse kota na dłuższe życie.   O tym, jakie są pierwsze objawy niewydolności nerek u kotów oraz konieczności zachowania szczególnej ostrożności przy kroplówkach w przypadku kotów z anemią (która często towarzyszy niewydolności nerek z racji tego, że nerki produkują hormon pobudzający szpik do produkcji czerwonych krwinek – patrz ten wpis) można przeczytać w wywiadzie z lek. wet. Agnieszką Neska-Suszyńską.

 

Jeszcze kilka słów o diecie niskobiałkowej – kot z chorymi nerkami często traci sporo białka w moczu, dlatego mocno zaniżone jego dostawy są bardzo złym pomysłem. Ponadto w celu zmniejszenia obciążenia nerek potrzebuje wysokiej jakości białka łatwo dostępnego oraz stosunkowo niskiego poziomu minerałów – w szczególności fosforu, bo to właśnie jego niski poziom pomaga odciążać nerki, a nie zastępowanie białek węglowodanami. Białka są kotu potrzebne – szczególnie do odbudowy narządów i mięśni, produkcji krwi i okrywy włosowej. W diecie BARF dokonuje się korekt zależnie od wyników kota zawsze dążąc do obniżenia podaży fosforu – nie jest to trudne jeśli kota karmi się mięsem, a nie odpadami, korpusami ledwie pokrytymi mięsem i ogromną ilością podrobów bogatych w fosfor jak np. nerki – a takie właśnie składniki znajdują się w wielu karmach. Czasami karmy (szczególnie typu „prescription diet”) mają niski poziom fosforu kosztem… zamiany białek zwierzęcych na roślinne – owszem, obniżenie fosforu jest ważne, ale równie ważne jest dostarczanie organizmowi łatwo przyswajalnego wysokiej jakości białka, a dla bezwzględnego drapieżnika, jakim jest kot, białko roślinne jest złym wyborem (to mniej więcej jakby krowę zacząć karmić mięsem – raczej na zdrowie by jej to nie wyszło).

 

Kilka słów na temat „karm nerkowych” można znaleźć tutaj, natomiast informacje odnośnie korekty diety BARF dla kotów „nerkowych” można znaleźć w tym miejscu.

 

I na koniec ważny cytat z materiału podanego przy SUK/FIC: Czynniki stresogenne są często niedoceniane przez właściciela i lekarza weterynarii. Stres jest potężnym bodźcem pobudzającym współczulny układ nerwowy, w wyniku czego może wywoływać zapalenia neurogenne. We wspomnianym wywiadzie z lek.wet. A.Neska-Suszyńską (autorytet w dziedzinie kociej nefrologii) również jest podkreślony wpływ stresu na ryzyko zachorowania.

/GP

Bibliografia: