Dieta naturalna kota

Kot i myszNa rynku można znaleźć mnóstwo karm, których producenci w coraz bardziej kolorowych i pomysłowych ulotkach przekonują nas, że tylko ich produkt zaspokoi potrzeby naszego kota i da mu zdrowie na długie lata. Czy na pewno?

Naturalny pokarm kota stanowią małe ssaki (m.in. myszy, szczury, krety, króliki), ptaki, żaby i inne drobne żyjątka (w tym insekty). Czy ktoś z Was widział kota czającego się na marchewkę albo kolbę kukurydzy? Warto tutaj zapoznać się z dwoma opracowaniami: Naturalne żywienie kotów oraz Dlaczego koty nie powinny jeść zbóż.

 

Po przeczytaniu materiałów z tych dwóch linków zapytanie zapewne, dlaczego więc tylu weterynarzy poleca karmy o wysokiej zawartości zbóż – przecież na studiach zapewne uczyli się, że kot to bezwzględny drapieżnik i mięsożerca. Odpowiedź jest dość prosta:

  1. zajęcia z dietetyki (szczególnie kotów) to kilkanaście godzin w trakcie całych studiów,
  2. wykłady niejednokrotnie prowadzone są przez „specjalistów” zatrudnionych przez producentów karm do promowania produktów, choć posiadających tytuły naukowe,
  3. niektórzy lekarze uważają dietę naturalną za najlepszą, ale ze swojej praktyki wiedzą, że opiekunowie niejednokrotnie nie stosują się do zaleceń i nie stosują się do wskazań weterynarza, więc wychodzą z założenia, że lepiej polecać gotową karmę, bo trudniej coś zepsuć.

 

Należy być świadomym, że na promocję karm idą miliony dolarów, a ceny produktów nie wynikają niejednokrotnie z ich jakości, lecz z niedozwolonych porozumień pomiędzy producentami a dystrybutorami (przykład RC). Jak wiele odpadów i substancji niedozwolonych w żywności dla ludzi jest stosowanych w karmach dla zwierząt, obrazuje to opracowanie. A co z otyłością i struwitami u kastratów? To też kolejne przysłowiowe odwracanie kota ogonem – w tym miejscu opisano kilka mechanizmów biochemicznych działających w kocim organizmie i związku kastracji z otyłością. A zęby? Przecież sucha karma je czyści. Kolejny mit – dlaczego? Wyjaśnienie znajdziecie tutaj.

 

Czym więc karmić swojego kota? Odpowiedź jest prosta – im dany pokarm będzie bardziej zbliżony do naturalnego, tym lepiej. Najlepszym rozwiązaniem są diety naturalne (opisane poniżej), a takim minimum są dobre karmy mokre (co zawiera dobra karma, można przeczytać w tym miejscu).

 

Odnośnie diet naturalnych – najbardziej popularne są trzy:

  • BARF,
  • Raw Meaty Bones,
  • Whole Prey Model.

Zacznijmy od ostatniej – Whole Prey Model zakłada podawanie zwierząt (karmowych) w całości. W praktyce sprowadza się najczęściej do podawania mięsa, kości i podrobów w proporcjach występujących u ofiar oraz całych jajek i oleju z łososia. W przypadku kotów takie żywienie musi być wzbogacone tauryną – więcej informacji na temat tej diety można przeczytać tutaj.

Druga opcja – Raw Meaty Bones – zakłada podawanie całych tusz oraz tzw. kości mięsnych oraz mięsa i podrobów. Niestety również ta wersja bez suplementacji tauryny dla kota może być problematyczna. Więcej informacji o tej diecie znajduje się tutaj.

Dieta BARF: jej nazwa – Biologically Appropriate Raw Food – oznacza biologicznie odpowiednie surowe pożywienie. Polega ona – tak mówiąc prosto i po ludzku – na odtwarzaniu myszy i innych kocich ofiar ze składników (mięso, podroby, naturalne suplementy) dostępnych w sklepach w sposób taki, aby zbliżyć się jak najbardziej do naturalnej kociej diety. Kilka słów podsumowanie o BARF można znaleźć w tym miejscu. Tutaj krótki cytat, który każdy odpowiedzialny opiekun powinien dobrze zrozumieć i zapamiętać zanim przystąpi do karmienia kota BARFem:

BARF jest wprawdzie prosty i logiczny, jednak niezbędne minimum wiedzy jest konieczne. Może on zdziałać wiele dobrego, ale nieodpowiednio stosowany może także zaszkodzić. Ponieważ koty są istotami wyjątkowymi, całkowicie różnymi od ludzi, mają swoje wyjątkowe potrzeby. Aby te potrzeby właściwie zaspokoić, trzeba je najpierw dokładnie poznać.

BARF to nie dawanie surowego mięsa – to znacznie więcej. Samo mięso niesuplementowane podawane na dłuższą metę (szczególnie chude i bez kości) może doprowadzić do wielu szkód w kocim organizmie – nie mniejszych niż karmy i to te niezbyt dobrej jakości. Od czego zacząć przygodę z BARFem? Od czytania materiałów zamieszczonych np. na forum Barfny Świat. Ponieważ jest to ogromna kopalnia wiedzy, gdzie początkujący użytkownik czasami się nieco gubi, użytkownik Sojuz opracował krótki poradnik dla początkujących opiekunów kotów, psów i fretek, w którym można znaleźć podstawowe informacje potrzebne do tego, aby BARFować dobrze. Jest to opracowanie pt. BARF dla początkujących w formacie PDF.

 

Czy kot – taki nasz domowy mruczek kanapowiec – sobie poradzi z surowym mięsem i kościami? Sami zobaczcie:

 

/GP